FANDOM


Odcinek

Od zbrodni do zbrodni
Sezon 3, Odcinek 34
Od zbrodni do zbrodni.png
Oryginalny tytuł: Crime After Crime
Premiera: 18 listopada 2005 FlagaUSA.png
18 czerwca 2006 FlagaPL.png
Serial: Dom dla zmyślonych przyjaciół pani Foster
Produkcja
Kod produkcji: 308
Reżyseria: Craig McCracken
Scenariusz: Lauren Faust
Chronologia
Poprzedni
"Idź Goo, idź"
Następny
"Kraina pcheł"
Dom dla zmyślonych przyjaciół pani Foster
Od zbrodni do zbrodni (ang. Crime After Crime) – trzydziesty czwarty odcinek serialu Dom dla zmyślonych przyjaciół pani Foster, ósmy odcinek trzeciego sezonu.

Opis odcinka Edytuj

Pan Zając wpada w marchewkowy nałóg, co stara się ukryć przed innymi. Tym czasem Franka stara się przyrządzić „To” idealnie według przepisu jej babci.

Fabuła Edytuj


SPOILER: Zawiera szczegółowy przebieg fabuły.


Odcinek rozpoczyna Pan Zając niosący pod pachą Bloo, jednocześnie będący zdumionym jak szybko rozmontował on autobus przy nieuwadze innych. Stawia go w kuchni i ostrzega, że to ostatni raz, kiedy mu "odpuszcza" i ostrzega, iż za następnym razem spotka go kara.

Nagle obydwaj słyszą Frankę, która zdziwiona jest brakiem marchwi w domu, potrzebnej jej do gotowania. Wtedy Pan Zając staje się nerwowy i zwala winę na stojącą obok Koko. Wygania on ją z kuchni, daje szlaban na kolację i każe iść do swojego pokoju. Oburzona Koko wychodzi.

Franka jednak nie ustępuje w poszukiwaniu marchwi, więc zestresowany Zając wygrzebuje z lodówki parę innych składników i każe jej ugotować coś z nich. Gosposia nie wie co można z tego zrobić, więc Pani Foster proponuje jej, aby przyrządziła To. Franciszka nie chce Tego robić, gdyż uważa To za zbyt trudne, jednak Madame przekonuje ją do tego, stwierdzając, że to tradycja Fosterów i jest pewna, że tym razem France uda się dobrze ugotować To. Bloo, nieopodal jedzący ciastka, jest zdziwiony czym To jest. Widzi jak jest przygotowywane, i gdy Pani Foster podsuwa mu zapach, od razu robi mu się niedobrze. Tymczasem pani Foster jest zachwycona Tym i popada w nostalgię.

Wychodząc z kuchni, Bloo zauważa jak Pan Zając każe jakiegoś przyjaciela, który szedł do toalety i daje mu szlaban na kolację. Sam Zając natomiast wchodzi do łazienki, a tam z papieru toaletowego wyjmuje jedną z marchewek i łapczywie ją zjada. Kolejne marchewki wyjmuje zza portretu Madame Foster. Oprócz tego również z żyrandola, klapki, zegara, skrzynki pocztowej, maski autobusu, a nawet z dachu domu.

Kiedy idzie korytarzem pałaszując kolejną marchew, w głównym holu trafia na pomnik Pani Foster. Przed nim przyznaje się do nałogu i kradzieży marchwi. Przyrzeka, że zmieni się i przestanie to robić, jednak po chwili znajduje kolejne marchewki w pomniku i pożera je.

W tym samym czasie Bloo idzie do pokoju Pani Foster, gdzie zaczyna skakać po łóżku, by zostać ukaranym przez Zająca i nie jeść kolacji. Kilka pięter niżej, w kuchni, Franka stara się ugotować To. Przez skoki Bloo, sufit w kuchni kruszy się i spada do potrawy. Pani Foster próbuje i uznaje, że jest złe, uderzając Frankę łyżką w rękę.

Bloo na łóżku stara się zwrócić uwagę Zająca, jednak ten nie zauważa go, zajęty szukaniem reszty marchewek. W końcu podchodzi do Sama Burgera i Ciapy grających na konsoli. Wymyśla im nieposłuszeństwo – stanie na chodniku i wygania z pokoju dając szlaban na kolację. Obok jest Chudy, który również stoi na chodniku. Podchodzi do Zająca, wyjmującego marchew z konsoli i pyta czy również ma być ukarany. Zdezorientowany Pan Zając każe mu samemu się tym zająć.

W korytarzu Yogi Boo Boo widzi jak Bloo ma zamiar domalować coś do portretu. Jednak zamiast, jak mówił Boo Boo, domalować wąsów, posuwa się do domalowania nosa i włosów klauna. Widząc to, przestraszony przyjaciel idzie się ogolić. Tymczasem nadchodzi Zając. Bloo domalowuje do portretu jeszcze znak, że zrobił to on. Pan Zając jednak ignoruje to i biegnie dalej.

Zjawia się w pokoju dziecięcym, gdzie dwójka małych zmyślonych przyjaciół bawi się samochodzikiem. Zając wyrywa zabawkę z rąk jednego z nich i każe ich za dotykanie wszystkiego dając szlaban na kolację. Następnie ze skrzyni na zabawki stojącej obok wyjmuje garść marchewek.

Tuż obok niego Chudy pisze na tablicy wielokrotnie "Nie będę stawał na chodnikach", jako kara dla siebie. Po chwili jednak orientuje się, że pisząc, jednocześnie stoi na dywanie i odsuwa się.

Tymczasem w korytarzu, Bloo ustawia wielki regał z książkami. Widząc Zająca każącego Tubę i Borisa, rozpoczyna swój plan. Zdmuchuje piórko, dzięki któremu uruchamia reakcję łańcuchową, która ostatecznie ma doprowadzić do zwalenia się regału na Zająca. Ten jednak po raz kolejny ignoruje wszystko i biegnie dalej, co złości Bloo coraz bardziej.

Następnie Pan Zając pojawia się w pokoju Pani Foster, gdzie Pysia Cola zmywa podłogę. Każe on ją niby za przebywanie w pobliżu alarmu i podobnie daje szlaban na kolację, w rzeczywistości chcąc ukryć kolejny "łup". Obok pokoju stoi Chudy, który sam zdecydował ukarać się staniem w kącie.

Zając, chcąc dostać się do żyrandola, skacze po łóżku Pani Foster, jednocześnie powodując kolejny spadek gruzu w kuchni, kilka pięter niżej, tuż do Tego, które robi Franka. Po raz kolejny, Madame Foster próbuje i uznaje potrawę za wykonaną źle, uderzając wnuczkę w rękę łyżką. Zezłoszczona Franka wyrzuca To.

Pan Zając zabiera marchew z żyrandola i pakuje do worka. Wychodzi z pokoju Madame Foster i oznajmia, że był to ostatni worek. Postanawia pozbyć się ich zanim ktoś się dowie. Jak na ironie, obok niego stoi Jackie Kaktus, który okazuje że wie o marchewkach. Wtedy Zając każe go, dając szlaban na kolację.

W tym czasie, Chudy zastanawia się jak się ukarać. Nie może siedzieć ani w salonie, łazience, ani w Salonie gier, bo nie wolno ani stać na chodnikach, ani stać w pobliżu lampy. Rezygnuje też z wyszorowania buzi mydłem, gdyż musiałby go dotknąć. Po chwili podchodzi do niego Eduardo, zdziwiony zachowaniem Chudego. Przyjaciel odpowiada, że próbuje się ukarać, gdyż Zając każe wszystkich innych. Słysząc to, Eduardo postanawia śledzić Pana Zająca, by wiedzieć gdzie jest, nie zbliżać się do niego, uniknąć kłopotów i kary.

Pan Zając decyduje się wsadzić marchewki do niszczarki w swoim biurze. Z niego właśnie wychodzi Bloo, który pełen nadziei na karę, wypełnił cały gabinet owocową galaretką. Pan Zając wbiega w galaretkę, a Bloo przyznaje się, że to on. Nie zostaje jednak ukarany, ponieważ Zając uznaje to za pomoc, gdyż przez niszczarkę mógłby zostawić ślady "zbrodni". Blooregard zostaje przez Zająca pochwalony i ma u niego dług, co niezwykle go złości.

Pan Zając dalej biegnie z workiem marchewek, aż w końcu zaczyna czuć na sobie czyjś cień. Okazuje się, że to Eduardo. Nieświadomy tego prezes ucieka przed nim korytarzem, gdzie Bloo porozrzucał specjalnie skórki od bananów. Zając ślizga się na skórce i spada z niezliczonej ilości schodów. Gdy jest już na dole, Blooregard przyznaje się, że to on. Ten jednak nie karze go, a uznaje to za heroiczny czyn, obawiając się śmierci ze strony "prześladowcy". Jest on więc dozgodnie wdzięczny niebieskiemu przyjacielowi, złoszcząc go coraz bardziej.

W tym czasie Eduardo gubi Pana Zająca. Nie wiedząc gdzie jest, nie wie jak go unikać. Postanawia więc zapytać Panią Foster. Nie ma jej jednak w pokoju. Po chwili wchodzi do niego Pan Zając chcąc się tam pozbyć marchwi. Wkłada je do kominka. Gdy widzi to Ed, stara się pozostać niezauważonym, więc skacze po łóżku pani Foster, gdy Zając się odwraca. Skoki po raz kolejny powodują sypanie się gruzu do miski z Tym i zostaje ono źle ocenione przez Madame, przez co Franciszka znów zostaje uderzona łyżką i ze wściekłością wyrzuca potrawę.

Bloo tymczasem planuje zburzyć część domu. Burzy jedną ścianę i "nabiera" Zająca, który ląduje przy żyrandolu i spostrzega Eda. Na Bloo nie jest zły, gdyż dzięki temu dowiedział się kto jest jego prześladowcą. Odsyła więc od Eduardo do pokoju tradycyjnie dając szlaban na kolację. Ed jest załamany i żali się Koko, która, słysząc że piekł marchewki w kominku, wpada w złość. Gdy Zając wraca do pokoju pani Foster, by dokończyć co zaczął, okazuje się, że worek z marchewkami zniknął. Zgłasza on kradzież na policję, jednak policjant błędnie przyjmuje słowo "karotki" jako "karaty". Myśląc, że chodzi o diamenty, policjant zabiera kolegę i jadą na miejsce zdarzenia.

Tymczasem do domu pani Foster przychodzi Maks. Idąc do niego widzi zniszczone ściany. Spotyka Bloo wylewającego plamy na kanapę. Mówi mu on o Tym i żali, że stracił swój dar pakowania się w kłopoty i prosi twórcę by mu pomógł. Chłopiec początkowo nie chce się zgodzić, ale Bloo przekonuje go do tego mówiąc o jego niekaralności w domu jako że tu nie mieszka. Maks uznaje za najgorszą rzecz skakanie po łóżku pani Foster co irytuje Blooregarda. Wtedy postanawia on posunąć się do ostateczności i ukraść diamenty.

Kilka pięter niżej natomiast, Franka stara się uchronić potrawę przed dosypaniem do niej gruzu. Madame jednak wcześniej próbuje Tego i ocenia jako złe, znowu bijąc Frankę po ręce. Wtedy ta, wściekle wyrzuca potrawę i wbiega do pokoju pani Foster, gdzie Maks skacze po łóżku. Jest wściekła myśląc, że to cały czas był on.

W innym miejscu, zdenerwowany Pan Zając oczekuje przyjazdu policji. Nagle z drzwi wlatuje do niego kartka z ostrzeżeniem, by przyszedł na dach o godzinie ósmej. Franka, sądząc, że Maks jest winny zamieszania, wyrzuca go z domu mimo protestu Bloo. Gdy Maks chce iść, okazuje się że ma ciężki plecak. To przez diamenty, które Blooregard w nim ukrył. W tym czasie pod dom podjeżdża policja. Chłopiec nie może się dostać do środka. Bloo sugeruje mu by wszedł tylnym wejściem. Tam jednak jest pełno śmieci. Nie może również wejść oknem, gdyż przyjaciel zabił je. Podobnie sprawa ma się z piwnicą, gdzie jest pełne szambo. W końcu Bloo mówi mu, by wszedł dachem. Gdy chłopak wspina się, policjanci tego nie dostrzegają i powiadamiają innych z patrolu.

Kiedy Blooregard biegnie do Maksa na dach, drzwiami uderza go Eduardo, który ma do niego pretensje, że został ukarany. Ten odpowiada mu, że powinien być wdzięczny, gdyż sam jej nie chce. Ed wtedy łapie przyjaciela.

Na dachu, Zając czeka na marchewki. Po chwili zjawia się Koko. Pan Zając jest zdziwiony widząc ją. Koko żąda za marchewki pisemnych przeprosin za niesłuszne ukaranie. Zając odmawia, więc przyjaciółka grozi mu wyrzuceniem marchewek. Kiedy kończy on pisanie listu i już ma wymieniać się z Koko, pod dachem zjawia się Maks i wyrzuca swój plecak na dach. Trafia on w ręce Zająca, który myśli, że jest to rzeczona marchew i czując się pewnie, nie daje Koko przeprosin. Po chwili zjawia się policja na helikopterze i namierza Pana Zająca. Ze zdziwieniem otwiera on plecak z diamentami w środku.

W jadalni natomiast Franka wreszcie serwuje To. Ed, stojący obok mówi jej że ma szlaban, tak jak inni. Pokazuje jej jednak Bloo, który jako jedyny został. Sadzają oni go i Franka daje mu To. Wtem podchodzi Pani Foster, by ocenić jeszcze raz danie. Ocenia ona je jako okropne, czyli pozytywne. Wtedy radośnie Madame ściska wnuczkę. Bloo nie chce jeść, ale zostaje zmuszony przez wściekłą Franciszkę.

Tymczasem Pan Zając trafił do więzienia, z czego na koniec cieszy się, że dzięki temu zerwie z nałogiem. Dołącza do niego z własnej woli Chudy, który uważa się za przestępce za stawanie na chodnikach. Nastaje czas na kolację, którą okazuje się marchewka, co szokuje Zająca.

Podczas napisów końcowych Bloo kończy jeść porcję To. Franka podsuwa mu jednak kolejne za wszystkie złe czyny, których się dopuścił.


Spoiler kończy się w tym miejscu.


Bohaterowie odcinkaEdytuj

Główni bohaterowieEdytuj

Bohaterowie drugoplanowiEdytuj

Bohaterowie epizodyczniEdytuj

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki